Życie

Życie to stan przejściowy, więc cenny jest każdy dzień. Nie znaczy to, że należy planować każdą dobę co do sekundy. Modne od jakiegoś czasu motto, aby żyć tak, jakby każdy dzień miał być ostatnim, zamiast zadowolenia przynosi poczucie straconego czasu oraz stres. Bo jak tu żyć spokojnie z myślą natrętna jak samica komara, że czegoś się nie zdąży. Moja wypróbowana metoda, to nie dać się zniewolić obowiązkom, przynajmniej w życiu prywatnym. To brzmi jak utopia, ale nie jest awykonalne.

Za dużo od siebie wymagamy, jakby chodziło o miejsce na podium. Miotamy się, jak muchy złowione w pajęczą sieć, obiecując sobie, że na emeryturze odbijemy sobie za wszystkie czasy. Niesłusznie. Te 8-10 godzin odbierane nam przez zawodowe zobowiązania, nie stają się godzinami wolnymi od wszystkiego. Życie nie odpuści, zwłaszcza kiedy człowiek opływa w dostatki takie jak np. własny dach nad głową. Syndrom „o, rany, to już ta godzina” zakorzeniony jest w naszej świadomości na wieki wieków. Przyznaję, od każdej reguły są wyjątki, ale dotyczą głównie istot pozbawionych genu ciekawości świata oraz tzw. leserów. Wolno im, więc nie będę drążyć tematu.

Życie jest takie, jakim je postrzegamy indywidualnie. Mnie zachwyca – równie często, jak irytuje. Na szczęście moich nerwów, szybko wyrównuje mi się oddech. Nie ma bata, aby bliźniacza sytuacja wytrąciła mnie z równowagi.

Jak powiedział pewien kalifornijski polityk,  „życie po prostu jest”.

Matylda

11 uwag do wpisu “Życie

    1. Niestety nikt nie jest panem swego życia. Na nasze decyzje ma wpływ mnóstwo ludzi, o których istnieniu nawet nie wiemy.
      Również jestem zwolenniczką wykorzystywania możliwości, jakie nam daje życie, przy tym nie sugerować się tym, co „ludzie powiedzą”.

  1. Oj… Jeśli chodzi o obowiązki, to przydałoby mi się chyba czasem dać się zniewolić haha 😀 Tę sztukę niedawania się opanowałam do PERFEKCJI 😛 Bardzo pomaga mi w tym niedopuszczanie nikogo zbyt blisko mojego życia prywatnego. Im mniej ludzi ma wgląd w moje zachowania i decyzje, tym lepiej.

    Hasła o korzystaniu z każdego dnia, jakby był ostatnim, mają sens dopiero wtedy, kiedy człowiek głębiej wejdzie w tematykę. Nie chodzi przecież o to, żeby zacząć napadać na banki, gwałcić, albo mordować, bo Jutro może nie nadejść. I szkoda też tych, o których wspomniałaś, odczuwających presję, że czegoś nie zdążyli, a przecież mogli. We wszystkim trzeba mieć umiar, a w korzystaniu z dnia chodzi przede wszystkim o szczęście, harmonię i spokój 🙂

    1. Mam dwie ulubione sentencje, jeśli chodzi o ochronę życia prywatnego:
      1. im więcej inni o tobie wiedzą, tym mocniej cię zranią
      2. wszystko co powiesz o sobie może zostać przeciw tobie wykorzystane.
      Jednak z doświadczenia wiem, że jeśli ktoś nie wie o mnie tego, co chciałby wiedzieć, to sobie dopowie.

      Co do hasła – ostatecznie chodzi o to, o czym mówi moje życiowe motto (1440 darmowych minut na dobę), przy czym sobie nie szkodzić. Niestety, zachowanie umiaru bywa problematyczne. W końcu jesteśmy istotami niedoskonałymi, cokolwiek przez to rozumieć. 😉

  2. Salut, Matyldo! Żebym ja Cię musiała na obcym blogu wyczaić, doprawdy! Do brzegu – imponują mi kobiety, które żyją, jakby tańczyły na kruchym lodzie i świetnie się tym bawiły. Ale to trzeba mieć lekkość w duszy – albo odpowiednio ciężki portfel 😉 Pozdrawiam 🙂

    1. Sorry, mam trochę zaległości internetowych, do tego trochę mało zorganizowanie ogarniam wszystko na nowych włościach, ale już spieszę do Twoich komnat. 😀

      Kiedy ma się na podorędziu ciężki portfel, to można być i motylem na kruchym lodzie. 😉

  3. tetryk56

    Ktoś, kto twierdził że kot ma 9 żyć, nie twierdził, że równocześnie! 😆
    Z przyjemnością śledzę twoje minuty !

  4. Pięknie ujęte, naprawdę. Zawsze uwielbiam czytać takie „filozoficzne” wpisy. Zgadzam się z tym, że życie po prostu jest. Bo jak inaczej o tym powiedzieć, prawda? Zdecydowanie należy żyć, jakby każdy dzień był naszym ostatnim. Kiedyś miałam to wprowadzone w życie, na krótko, ale to były piękne dni, kiedy rzeczywiście doceniałam wszystko, co mam.

Podziel się myślami

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s