Strach ma coraz większe oczy

Odstaw cukier – grzmią lekarze i dietetycy. Cukier to biała śmierć!
Po dziesięcioleciach, kiedy to hasłem dnia było, że cukier krzepi, wydaje mi się to co najmniej dziwne.
Nagle badacze dojrzeli do tego, aby zakomunikować światu, że od cukru tyjemy i chorujemy.
Powstały różne teorie na temat słodzenia. A to, że cukier z trzciny (brązowy) nie działa na szkodę organizmu tak bardzo, jak cukier z buraków, a to, że należy spożywać wyłącznie miód, który zależnie od tego z jakich roślin pszczoły pobierały pyłek, posiada różne właściwości zdrowotne. Ale okazało się, że niektórzy pszczelarze dokarmiają pszczoły cukrem. Jak się nie obrócisz plecy z tyłu. Miejsce słodkości naturalnego pochodzenia zajął sztuczny słodzik. Jednak niektóre uczone głowy podważyły i to, wysuwając tezę, że zachodzi związek między spożywaniem słodzika a powstawaniem nowotworów i chorób układu limfatycznego.

Wciąż mam w pamięci powszechny (liczony dekadami) atak na spożywanie kurzych jaj. Miały uszkadzać ludzki organizm cholesterolem. Aż tu nagle okazało się, że to wielka ściema. Już można zajadać się jajkami, pod każdą postacią.
Dlatego nie przywiązuję wagi do tego, co się mówi i pisze o skutkach spożywania cukru. Dodaję cukier do ciast (nie wspomaganych antyutleniaczami, ani wzmacniaczami smaku oraz konserwantami). Dodaję cukier do czarnej kawy zbożowej, jeśli akurat nie mam pod ręką mleka, które również okrzyknięto mordercą (!). Dodaję cukier do kompotów, gotowania kalafiora, kisieli i budyni, przetworów na zimę, a nawet robię syrop z miodu bądź cukru i cebuli. Doskonały środek na przeziębienie. Miodem słodzę czarną herbatę oraz zajadam się bułką pszenną (!)  posmarowaną masłem i miodem.

Za najśmieszniejszy argument przemawiający za tym, że człowiekowi cukier jest niepotrzebny, uważam stawianie za wzór naszych przodków, którzy nie znali smaku cukru pochodzenia buraczanego, a wyłącznie słodycz miodów.
Fakt, pierwsze dane dotyczące obecności cukru w burakach pochodzą z XVI wieku. Dopiero dwa wieku później niejaki Franz Karl Achard wymyślił sposób otrzymywania cukru na skalę przemysłową. Gdzieś między XVI a XVIII wiekiem, nieznany nam z imienia gospodarz zaczął pozyskiwać cukier z buraków, do użytku własnego. Jeszcze dawniej, za czasów faraonów, Egipcjanie produkowali słodkości na bazie cukru pochodzącego z suszonych owoców. To, że dodawali miodu nie zmienia faktu, że spożywali cukier pochodzenia roślinnego (jak burak).
Tak podają źródła historyczne, a jak wiadomo, wiele z nich nie dotrwało do naszych czasów.

Jeśli nawet uległabym presji różnej maści badaczy i uznała, że cukier i mleko skracają moje życie, to z pewnością czynią to powolniej niż różne chemiczne dodatki z literą E na początku, które spożywam wraz z pieczywem, wędlinami i innymi produktami żywnościowymi. Z pewnością cukier i mleko czynią mniejszą szkodę niż smog, który codziennie wdycham. Są dnie, kiedy w Warszawie normy zanieczyszczenia powietrza pod względem stężenie pyłu zawieszonego PM10 (norma 50 µg/m3) są przekroczone 2-3 krotnie. To samo dotyczy stężenia pyłu PM2,5 (norma 25 µg/m3).
Przekroczenie norm zanieczyszczenia powietrza skutkuje poważnymi konsekwencjami. Drobne frakcje pyłów przenikają do krwioobiegu (nadciśnienie, zawał), zwiększają ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe, zwłaszcza płuc. Negatywnie wpływają na zdrowie rozwijającego się płodu. Wg danych UE  z powodu smogu umiera w Polsce ponad 40 tys. osób rocznie. Dodatkowe toksyny wprowadzają do organizmu człowieka leki, które mają na celu złagodzenie przebiegu tych schorzeń, ale o tym innym razem.
A tak wygląda smog w centrum mojego miasta:

Matylda

20 uwag do wpisu “Strach ma coraz większe oczy

  1. Akurat co do cukru – musieli nasi przodkowie spożywać go mniej, bo był wściekle drogi, a jedna mała rafineria robiła z posiadacza nababa jak na polskie warunki – no, prawie 😉 A powietrze – sprawdzam normy zanim wyjdę z dzieckiem, bo nie chce nosić maski smogowej, a boję się uszczelniać plastrami, to mnie jeszcze jakiś TOZ 😉 dorwie. Niby wieść gminna niesie, że Turner wypłynął na londyńskim smogu – ale ja się obejdę, proszę zabrać te boskie kolorki nieba, ja chcę oddychać jak człowiek!

    1. To prawda, ale wtedy jeszcze występował w postaci „głów” cukrowych, spożywanych… przez lizanie. 😉

      Również z rana zaglądam na stronę WIOŚ,aby wiedzieć,czy mogę sobie pozwolić na chadzanie po mieście, czy tylko na przemieszczanie się.

  2. Z cukru chyba także nigdy bym nie zrezygnowała tak całkowicie. Zawsze gdzieś się pojawi w jakimś produkcie, który spożywam, a nawet czasami poprawia mi humor. Więc nie! 🙂

      1. Rzeczywiście tak jest. Też czytam etykiety, ale nie zawsze, to muszę przyznać. Czasami chyba wolę nie wiedzieć, co się jeszcze kryje w moich ulubionych rzeczach.

  3. Prawda jest taka że dziś życia bez cukru nie wyobraża sobie chyba nikt, prócz tej garstki naukowców którzy nim straszą. Poza tym trzeba sobie to życie jakoś osłodzić,prawda? 🙂 Jest milion gorszych i bardziej szkodzących nam rzeczy, a mi np kawa bez cukru szkodzi na samopoczucie 🙂

    1. Mnie również gorzka kawa nie cieszy tak, jak słodka, dlatego do kawy muszę mieć coś słodkiego na ząb, np. kostkę (2) gorzkiej czekolady, która tak naprawdę całkiem gorzka nie jest. Do dzisiejszej kawy spałaszowałam sezamki. Pychota! 😀

      Do info o wynikach badań naukowców podchodzę sceptycznie, bo nigdy nie wiadomo, czy nie zostały sfałszowane. 😉

  4. Jak się dobrze poczyta etykiety to cukier dodawany jest prawie wszędzie, tylko pod innymi nazwami. Cukier też uzależnia- wiem coś o tym ;p
    Nie słodzę niczego- bo nie lubię. Nie dodaję do potraw. Jem słodycze, choć już dużo mniej niż kiedyś. Uważam cukier za zuo, ale smaczne ;p Niestety w nadmiarze nam szkodzi.

    1. Odkąd wyczułam słodki smak w kiełbasie, której z nazwy nie wymienię z wiadomych względów, odnoszę wrażenie, że dodawany jest do wszystkiego.

      Co do szkodliwości cukru, wciąż mam wątpliwości. I nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas się okaże, że to taka sama ściema, jak do niedawna ze szkodliwością zajadania się jajkami.

      1. jajka, mleko „szkodzą” tylko niektórym, z różnymi schorzeniami, alergiami. Wszystko zależy od interpretacji słowa „szkodzi” i ilości zjadanego cukru. Sam cukier oprócz walorów smakowych nie posiada żadnych innych.
        Nic tylko umiar pozostaje 😉

      2. Wolę wierzyć, że cukier mi nie szkodzi, nawet jeśli zamiast 1 kosteczki wszamię tabliczkę czekolady 😉

      3. Cukier był stosowany nawet w starożytnym Egipcie, do konserwacji mięsa, i z tego też względu dodawany jest dzisiaj do kiełbas, o czym wczoraj dowiedziałam się od męża koleżanki, który pracował kiedyś przy produkcji przetworów mięsnych.

  5. Cukier jest prawie we wszystkim, także w owocach, więc nie ma sensu panikować i go unikać. Wystarczy nie przesadzać i nie jeść słodyczy ponad miarę.

Podziel się myślami

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s